Dlaczego tak się nie dzieje, a po świecie chodzi mnóstwo niezadowolonych ze swojego życia ludzi?
Odpowiedź jest prosta, a wynika po prostu z lenistwa, które w sobie kultywujemy, zamiast je ukrócić.
Zamiast oglądać mecz, możesz pouczyć się na egzamin, albo zrobić coś dla swojego ciała czyli iść np. pobiegać. Niestety większość ludzi wybierze oglądanie meczu, który może i jest ciekawy, ale tak na prawdę jest tylko wymówką, aby nie robić tego co może dać w naszym życiu wymierny efekt pod warunkiem, że włożymy w to trochę naszych chęci i wysiłku.
Dlatego mówię STOP lenistwu i jak na razie dobrze mi idzie tzn. robię na prawdę pożyteczne rzeczy, choć od czasu do czasu daję sobie przyzwolenie na trochę przyjemności.
Albo można jeszcze iść do strefy kibica i tam oglądnąć mecz, a przy okazji spotkać się ze znajomymi. :)
OdpowiedzUsuńhehe sama prawda...
OdpowiedzUsuńI ....to bardzo dobra myśl! :-)
OdpowiedzUsuńCzęsto nawet nie próbujemy wytyczać sobie jakichkolwiek celów
"no bo po co?" "to jest bezsensu, i tak się nie spełni.." itd.. :) :)
Pozdrawiam Paweł
Albo tak sobie zaplanować dzień, że zrobi się wszystko co trzeba, a na koniec w nagrodę odpocząć i obejrzeć mecz :).
OdpowiedzUsuńz tym meczem to popłynęłaś! To samo z serialami czy ogólnie oglądaniem tv.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście jak ktoś się nie zna na piłce, a ogląda tylko dlatego, bo akurat Euro i inni oglądają, to lepiej by zrobił coś innego.
Nie zgadzam się z tezą, że mecz to wymówka. Wymówką może być tak naprawdę wszystko.
Mecz natomiast to widowisko i doszkalanie się w podglądaniu taktyki (dla mnie), plus wielkie emocje. Coś czym żyję co dwa lata (Mundial i Euro) i nie zgodzę się, by mecz był jakąkolwiek formą lenistwa (patrz: Hiszpania, gdzie piłka nożna jest świętością , a ludzie od małego trenują).
Ja ustawiłam wszystkie inne aktywności pod Euro, bo robię tak od zawsze i mam czas i na obronę magisterki i na zaplanowane ćwiczenia kondycyjne i na naukę języków.
Na dobrą sprawę mogłaś iść pobiegać zamiast pisać tę notkę ;)
Pola Zas masz 100% racji.
OdpowiedzUsuńZobacz że dla nie których to wydarzenie jest tak emocjonujące takie jak może dla Ciebie wyjazd na wycieczkę do Hiszpanii.
Trzeba potrafić zrozumieć innego człowieka,i pamiętajmy nie ma drugiej takiej samej rzeczy we wszechświecie,i ludzie się bardzo różnią od siebie.
Przeraża mnie troszkę twój post ,tym bardziej że jesteś Absolwentką Socjologi ,wyciągnij wnioski.
pozdrawiam
Viva Italia
Nie da rady robić samych "pożytecznych" rzeczy... Nawet powiedzmy w czasie sesji, kiedy trzeba być w 100% skoncentrowanym na nauce, nie da rady uczyć się 24h/dobę bez przerwy! Mózg potrzebuje odpoczynku, organizm potrzebuje przyjemności, społeczeństwo wymaga tego, by człowiek był w miarę ogarnięty w tym co się dzieje dookoła;)
OdpowiedzUsuńZresztą... ambicja, ambicją, cele, celami, ale przecież to nasze jedyne życie! Nie zamierzam spędzić go tylko na ściganiu się z własnymi "słabościami"!
Widzę, że zostałam troszkę opacznie zrozumiana.
OdpowiedzUsuńMecz był tylko przykładem, jakich mogłam podać tysiące. Chodzi o to, aby nie zatracić się w robieniu samych przyjemnych rzeczy.
Mam np. kolegę, który spędza czas tylko i wyłącznie na oglądaniu filmów, meczy, a nie robi nic konstruktywnego.
By the way, też jestem kibicem i oglądam mecze podczas Euro jednak staram się, żeby to nie odsuwało mnie od moich codziennych obowiązków.