Dawno mnie tu nie było, jednak nie zapomniałam o blogu. Cały czas z tyłu głowy wiedziałam, że muszę coś tu naskrobać, tylko czasu jakoś mało.
Od dwóch tygodni mam dwie prace... Ciężko fizycznie to pogodzić, ale myślę, że nie potrwa to dłużej niż do września. Praca, którą dostałam nie okazała się spełnieniem moich marzeń, ale zawsze to jakaś dodatkowa kasa na ślub.
Nie wiążę z tą pracą nadziei, gdyż nikt tam nie szanuje pracowników, a oczekiwania są duże. Umowy nie mam do dnia dzisiejszego, więc cieszę się, że nie zrezygnowałam z mojej dotychczasowej pracy.
Ciężko jest znaleźć dobrą pracę w Polsce niestety. Nawet umowy śmieciowej nie chcą dać...
Dobrze, że październik zbliża się wielkimi krokami, a w raz z nim, witaj przygodo.
a jaka przygoda Cię czeka w październiku? :)
OdpowiedzUsuńZgadza się. W Polsce trudno o godziwe warunki zatrudnienia. A od października pewnie studia, na jakie się wybierasz ? ;)
OdpowiedzUsuńNie wybieram się na studia, gdyż uważam, że to niestety strata czasu. Skończyłam jedne studia z dobrym wynikiem, mam doświadczenie zawodowe a i tak mam beznadziejną pracę, więc nie sądzę, że skończenie kolejnych coś zmieni.
OdpowiedzUsuńPlanuję wyjechać za granicę do pracy.