niedziela, 20 maja 2012

11. Chwilowe załamanie

Kilka dni temu, miałam niestety chwilowe załamanie i właściwie nie wiem z czego ono wynikało.
Prawdopodobnie bezowocne szukanie pracy skutecznie mnie podłamało i przez chwilę czułam, że już gorzej być nie może. Wysyłam mnóstwo CV, ale jakoś odzewu nie ma i nie wiem z czego to wynika, dlatego staję się coraz bardziej zniechęcona.
Ale nie poddam się, bo wierzę, że jeszcze będę pracować w zawodzie, który sprawi mi mnóstwo radości i satysfakcji, a przy okazji polepszy sytuację finansową.
Gdy tak siedziałam zaryczana w pokoju, przyszedł mój narzeczony i tak długo mnie rozśmieszał, przytulał i podawał chusteczki, aż w końcu mój zły humor odleciał w nieznane.
Uświadomiłam sobie wtedy, że choćby nie wiadomo jak było źle, zawsze mogę na niego liczyć i że razem uda nam się wszystko to o czym marzymy.


2 komentarze:

  1. Faceci w dzisiejszych czasach nie są tacy źli ;-)

    Powiedz mi, po studiach licencjackich kontynuowałaś socjologię na drugim stopniu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Studiowałam zaocznie i mój rocznik był ostatni, który miał 5 letni tryb nauczania, także poniekąd byłam zmuszona.
    Aczkolwiek prawdopodobnie nawet gdybym miała studia trzy plus dwa to i tak skończyłabym ten kierunek, jednak miałabym dużo więcej możliwości. Bo mogłabym np. na jakiś czas przerwać i ew. wyjechać, a studia dorobić w późniejszym terminie, no i przede wszystkim miałabym już po 3 latach wyższe wykształcenie, a tak przez całe pięć lat miałam średnie i przez to dużo ciężej na rynku pracy.

    OdpowiedzUsuń