Ostatnimi czasy nie za bardzo mam kiedy pisać na blogu, bo większość czasu spędzam jak nie w jednej, to w drugiej pracy. Pracuję ponad 200 h miesięcznie, co powoduje u mnie chroniczne zmęczenie, jednak staram się od czasu do czasu naładować akumulatory.
Mobilizuje mnie myśl, że popracuję tak jeszcze do końca lipca, a później zrezygnuję z jednej pracy, gdyż będę musiała się zająć organizacją ślubu i wesela.
Oprócz pracy staram się robić ciekawe rzeczy i chodzę m.in. na zumbę, która daje mi wiele radości i poprawia humor na resztę dnia.
Niestety angielski poszedł w odstawkę nad czym boleję, jednak już w sierpniu zabieram się za naukę ze zdwojoną siłą.
Kolejny post jeszcze w tym miesiącu:)